Miałem Kolegę i Przyjaciela.
Jak bardzo bliskiego, uświadomiłem sobie dopiero wtedy, kiedy odszedł...
Adam był tak oczywistym kumplem - kimś, na kim można było polegać zawsze - o każdej porze dnia i nocy,
że nie zaakceptuję nigdy jego nieobecności.
Nie przyjmę nigdy do wiadomości tego, że nie odbierze telefonu, nie otworzy mi bramy...
Są ludzie, dla których przyjaźń, uczciwość oraz lojalność są wartościami oczywistymi i stosują je oni wprost - taki był Adam.
Próbowałem już wcześniej - ale nadal nie potrafię zrozumieć i zaakceptować tego,
że prawdziwą świadomość bliskości i wartości najbliższych doceniamy dopiero wtedy, kiedy ich zabraknie...
Adam zawsze był otwarty i życzliwy - chętny pomocą nawet wtedy, kiedy nie bardzo mu to odpowiadało.
Jestem mu winien parę takich właśnie przysług - dawniejszych i nowszych.
Byłem przekonany, że oddam mu je wkrótce - ale teraz wiem, że nie ja zdecyduję o terminie i formie rewanżu...
Kiedy odchodzi prawdziwy Przyjaciel - wszystko wydaje się banalne i nieważne.
Nie wiem więc, co można napisać więcej - naprawdę chce mi się płakać...
Krzysztof Pochodowicz
Pogrzeb Adama Orleckiego odbędzie się w środę 31 sierpnia na cmentarzu parafialnym w Mońkach.
Wyprowadzenie z kaplicy pogrzebowej przy ZOZ o godz. 14.30.
Msza Św. w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej rozpocznie się o godz. 15.00