O lokalnej historii i tradycji rozmawiamy z historykiem - Arkadiuszem Studniarkiem.

MONOGRAFIE I RODZINNE TRADYCJE...

Skąd zainteresowanie lokalną historia i tradycją?
Pasję do historii regionalnej, pomijanej najczęściej, zaszczepił we mnie prof. Maroszek - miałem przyjemność być jego studentem.
Zaczęło się od Goniądza, pisałem pracę magisterską na temat: "Goniądz w czasie II Wojny Światowej".
Następnie moje zainteresowania przerzuciły się na sąsiednie gminy i miejscowości. Doszło do tego, że po zebraniu dużej partii materiałów, rozpocząłem przewód doktorski na Uniwersytecie w Białymstoku na wydziale socjologiczno-Historycznym w Instytucie Historii.
Praca moja nosi tytuł: "Wartości historyczne środowiska kulturowego, ziem między Biebrzą - Narwią - Brzozówką". W chwili obecnej zakończyłem zbieranie materiałów do pracy i mam nadzieje, że w przyszłym roku uda mi się ją obronić.

Jest Pan współautorem monografii gminy Trzcianne, zatytułowanej "Dzieje Trzciannego i obszaru gminy Trzcianne w XV-XX wieku. Proszę powiedzieć jak doszło do napisania tej książki?
Trzy lata temu złożyliśmy z prof. Maroszkiem wszystkim gminom naszego powiatu ofertę przygotowania ich monografii. Jako pierwszy zrealizowaliśmy pomysł w gminie Jaświły - gdzie została opracowana przez prof. Maroszka pierwsza część jej historii (do końca XVIII wieku).
Ze zrozumieniem naszej propozycji spotkaliśmy się też u wójta gminy Trzcianne, który uznał wydanie tego typu monografii za bardzo ważny środek promocji własnej gminy.
Po podpisaniu umowy gmina zapewniła nam możliwość wyjazdu do archiwów polskich i zagranicznych - gdzie zbieraliśmy informację na temat Gminy Trzcianne. Trzeba było się udać do archiwów zagranicznych, gdyż większość materiałów z tych ziem tam właśnie się znajduje. Byliśmy m.in. w Moskwie, w Mińsku, w Petersburgu, w Wilnie. Odwiedziliśmy również archiwa polskie, w szczególności w Warszawie, Krakowie, Kurniku i oczywiście lokalne - w Białymstoku. Książkę pisaliśmy ponad 1,5 roku i 2 lata temu oddaliśmy gotowy materiał na nośniku elektronicznym Gminie Trzcianne.
Okres ten wypełniło zbieranie przez Pana Wójta środków finansowych na jej wydanie w takiej formie, w jakiej się ukazała.
Książka ma bardzo ładną okładkę, sztywną oprawę, posiada dużo zdjęć - można ją nabyć w Urzędzie Gminy w Trzciannem w cenie 45 zł.

Co zawiera monografia Ziemi Trzciańskiej?
Do XIX wieku dysponujemy tylko i wyłącznie materiałami źródłowymi. Natomiast opracowując wiek XX - jako, że część mieszkańców jeszcze pamięta tamten okres - posiłkowaliśmy się ich relacjami, dokumentami i kronikami.
Korzystaliśmy ze zdjęć archiwalnych, które posiadają mieszkańcy, oraz lokalnych, okazjonalnych wydawnictw - które Trzcianne do tej pory wydało. Na dzisiaj materiałów tych jest o wiele więcej, ponieważ minęło 2 lata i w tej chwili książka byłaby z pewnością bogatsza.
Niemniej jednak 400 stron, to jest już obszerne opracowanie i trudno by było zmieścić w nim jeszcze więcej materiałów.
Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby w przyszłości Gmina Trzcianne zdecydowała się na wydanie II tomu - a wiem, że jest duże zainteresowanie w tym względzie ze strony jej mieszkańców.
Na promocję monografii, która odbyła się w sali klubowej gminy, przybyło bardzo dużo osób - w szczególności z Trzciannego, ale też z sąsiednich wsi. Bardzo ciekawą pozycją napisanej przez nas książki jest tzw. "Słownik Historyczno-Geograficzny obszaru gminy Trzcianne", w którym mieszkańcy poszczególnych miejscowości mogą znaleźć informacje na temat swoich wsi.
Miejscowości omówione są alfabetycznie i o każdej z nich staraliśmy się napisać tyle, ile znaleźliśmy materiałów. Możemy znaleźć ciekawe rzeczy np. o wsi Lewonie, Giełczynie, Niewiarowie, o rodzinie Niewiarowskich, o Nowej Wsi, Zajkach, Wiszowatych.

Wydawnicze plany na przyszłość?
Obecnie, mamy prywatne zlecenie od przedsiębiorcy z Moniek, który mieszka w Żodziach - pana Leszka Kuprela, który poprosił żebyśmy przygotowali monografii wsi Żodzie i okolic. Po przeprowadzeniu wstępnych badań wiemy już, że o miejscowości Żodzie, która była wsią kościelną (należącą do Kościoła Szpitalnego w Goniądzu) jest dosyć dużo materiałów w archiwach.
Wydaje mi się, że ta praca też będzie zawierać ciekawe w materiały. Oprócz tego pana Kuprela interesuje również geneologia własnej rodziny, powiązań rodzinnych - to też nam być może uda się przygotować i wydać pozycję już w przyszłym roku.

Oznacza to, że współpraca z prof. Maroszkiem będzie nadal trwała?
Tak. Złożyliśmy propozycję pozostałym gminom. W tej chwili najprawdopodobniej najbliżej realizacji jest uzupełnienie historii gminy Krypno. W przyszłym roku miejscowość ta będzie obchodziło okrągłą rocznicę 100-lecia powstania parafii oraz 20-lecia koronacji obrazu Matki Boskiej Krypnieńskiej.
Jest to znacząca okazja i jeśli władze Krypna podejmą stosowną decyzję, wtedy zaczniemy zbierać materiały i pisać o ziemi krypniańskiej - której historia jest równie bogata jak historia sąsiedniego Knyszyna czy Trzciannego.

Czy zajmowanie się lokalną historią nie jest nudnym zajęciem?
Praca moja w szczególności polega na tym, że bardzo dużo jeżdżę po naszym powiecie. Docieram do różnych miejscowości - do ludzi, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia.
Opracowałem wiele relacji. Ostatnio, co mnie szczególnie cieszy, starają się znaleźć kontakt ze mną osoby mające coś do przekazania (np. 86-letni pan Wiśniewski z Downar, który chciał podzielić się swoimi wspomnieniami z okresu II Wojny Światowej).
Dziękuję wszystkim za to, że jestem wszędzie przyjmowany bardzo ciepło. Ludzie chętnie dzielą się swoimi wspomnieniami, udostępniają swoje zdjęcia, dokumenty. Zbieram informacje od wszystkich, którzy mają coś do powiedzenia na temat na temat historii naszych ziem.

(24kB)

Proszę o kontakt osoby, które chcą się podzielić ciekawymi wspomnieniami, posiadanymi materiałami - a wiem, że w każdej rodzinie coś można znaleźć.
Proszę o kontakt telefoniczny. Na pewno znajdę czas, żeby do Państwa dojechać. Moje telefony: praca (085) 716 26 38, dom (085) 716 37 45, tel. kom. 0 606 744 825, e-mail: studniaO@.op.pl


Przeczytaj też: Historia Naszej Ziemi

Już wkrótce następna rozmowa...
Z Leszkiem Twarowskim, właścicielem Monieckiej Szkoły Zarządzania i Rozwoju Regionalnego - o tym, że na naukę nie jest nigdy za późno - zapraszam.

wstecz