Dobra praktyka, ale nie u każdego...

W sali konferencyjnej Urzędu Miejskiego w Mońkach odbyło się "Forum wymiany doświadczeń, dobrych praktyk i ocena stanu bezpieczeństwa szkolnego".

Problematyka forum obejmowała: przestępstwa i wykroczenia w szkołach oraz w bezpośrednim sąsiedztwie szkół; łatwy dostęp do alkoholu i narkotyków w środowisku szkolnym; niewłaściwą reakcję społeczną na przejawy zjawisk patologicznych w otoczeniu szkół; niezadowalający stan współpracy osób, a także instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w środowisku szkolnym, a zwłaszcza na linii: dyrekcje - nauczyciele - uczniowie - rodzice - policja; niski poziom wzajemnego zaufania, co może skutkować: brakiem możliwości identyfikacji istniejących problemów i obawą, niechęcią przed rzetelnym zajęciem się niepokojącymi zjawiskami; tolerancję dla zachowań patologicznych.

"Gwiazdą" spotkania już na wstępie okazał się moniecki starosta, który powitał wyłącznie "swoich", powiatowych dyrektorów oraz przedstawicieli policji, do stopnia aspiranta włącznie, "zapominając" o samorządowcach powiatu i dyrektorach szkół z terenu powiatu, których sam na to spotkanie zaprosił.
Wprawdzie niby, jak mawiał niezapomniany Pawlak, czas był - przez rok od wyborczej porażki byłego burmistrza - do tego przywyknąć, ale...
Litości panie Męczkowski! Czas już przestać się dąsać na Mońki i zacząć zachowywać, jak na Starostę Monieckiego przystało...

K. Pochodowicz