SAMOLOT PRZED MOK?
Moniecki samolot... Nierozerwalnie związany z historią miasta. Miejsce wspomnień, miejsce pierwszych spotkań... Jedyny chyba niezmienny element w szybko rozwijającym i zmieniającym się powiatowym mieście.
Jedni lubili pod nim przesiadywać, inni chcieli nim lecieć do Chicago - niekoniecznie w stanie umożliwiającym właściwy pilotaż...
Popularny nie mniej, niż Święto Ziemniaka okazał się od niego trwalszy. Kartoflana impreza zaciera się powoli w pamięci ludzi - podobnie jak dowcipy o pytaniu w samolotach startujących za wodę, czy Mońki są już na pokładzie...
O samolot nadal dowiaduje się i chce go zobaczyć większość odwiedzających nasze miasto. Niestety, z biegiem lat postarzał się biedaczek i nie przypomina w niczym dziarskiego dolnopłata sprzed lat. Należałoby go zezłomować, albo odnowić, bo stan w jakim jest obecnie bardziej straszy niż jest reklamą.
Na jednej z ostatnich sesji radni, odpowiadając na pytanie burmistrza Karwowskiego, jednogłośnie opowiedzieli się za utrzymaniem samolotu.
Powstał więc pomysł, żeby latający symbol Moniek odnowić i przenieść na skwer przed monieckim Ośrodkiem Kultury - przy drodze przelotowej z Białegostoku do Ełku.
Co sądzicie Państwo o tym zamiarze? Zapraszamy do udziału w sondzie internetowej.
Swoje uwagi możemy też zgłaszać w Urzędzie Miejskim, przy ul. Słowackiego 5A (pokój 115, tel. (085) 716 25 64 - pani Agata Kulima, lub pan Marian Jabłoński)
K. Pochodowicz