Radzajewski, powtarzając za starostą Męczkowskim, pisze nieprawdę.

Z SESJI RADY POWIATU...

Starosta Zbigniew Męczkowski, występując na ostatniej sesji rady powiatu w dniu 15 grudnia, nie znał faktów i powiedział nieprawdę odnośnie pozwu wojewody przeciwko mojej osobie.
W rozmowie telefonicznej ze mną następnego dnia przyznał się, że mijał się z prawdą i sprostuje swoją wypowiedź na następnej sesji Rady Powiatu.
Starosta Męczkowski powiedział, że starostwo pobierało czynsze za najem lokali znajdujących się w budynku i nie odprowadzało ich do Skarbu Państwa (wojewody), doprowadzając do powstania zobowiązania wobec Skarbu Państwa. Stwierdził, że "starosta Paniczko gospodarował tym mieniem i tak powinien rozliczać się z zobowiązań, żeby nie było roszczeń..."

A jakie są fakty i jaka jest prawda - w oparciu o dokumenty znajdujące się w Starostwie Powiatowym w Mońkach?
Nieprawdą jest, że starostwo pobierało czynsze za najem lokali znajdujących się w budynku i nie odprowadzało ich do Skarbu Państwa.

Budynek PZPR w Mońkach został sprzedany dla PKO BP w 1989 roku. W związku z tym, że akt notarialny sprzedaży był niezgodny z prawem - po 10 latach procesu, 24 marca 199 r. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że umowa sprzedaży była nieważna. Informację o wyroku, jako urzędujący Starosta, otrzymałem pod koniec 2003 roku.
Budynek został natychmiast przejęty do zasobów Skarbu Państwa. Ponieważ budynek wymagał natychmiastowego remontu (m.in.: cieknący dach i niesprawne instalacje, zniszczona stolarka) wystąpiłem do ówczesnego wojewody podlaskiego, pana Marka Strzalińskiego o środki z budżetu państwa na remont budynku, bądź przekazanie budynku na własność powiatowi monieckiemu.
Jednocześnie wystąpiłem do sądu przeciwko PKO BP o zapłatę za korzystanie z budynku w ciągu ostatnich 10 lat, informując o tym wojewodę.
Po ponad półrocznej korespondencji z wojewodą, 30 lipca 2004 roku powiat moniecki otrzymał od Skarbu Państwa w drodze darowizny budynek po byłej PZPR wraz z działką przy Alei Niepodległości 3 w Mońkach.
Dnia 13 kwietnia 2004 roku, wyrokiem Sądu Okręgowego w Białymstoku, zasądzono od PKO BP w Warszawie na rzecz powiatu monieckiego kwotę 407. 803 zł wraz z odsetkami (w sumie 460.147 zł) za bezumowne korzystanie z nieruchomości od 1 stycznia 1994 r do 31 grudnia 2003 r. Kwota ta w całości wpłynęła 13 maja 2005 roku do budżetu powiatu.


Stosowne dokumenty, dotyczące tej sprawy, znajdują się w Starostwie Powiatowym w Mońkach.

Z ogromnym zdziwieniem i niepokojem otrzymałem pozew od Wojewody Podlaskiego, pozywający mnie, jako osobę prywatną do zapłaty kwoty 437 tysięcy złotych na rzecz Skarbu Państwa.
Wojewoda zarzuca mi w pozwie, że działając na korzyść Powiatu Monieckiego - działałem na szkodę Skarbu Państwa. Ponieważ w procesie przeciwko PKO BP sąd zmienił powoda ze Skarbu Państwa na Powiat Moniecki - zasądzona od PKO BP kwota wpłynęła na konto powiatu a nie Skarbu Państwa.
Obecny Wojewoda żąda więc ode mnie pieniędzy, które udało mi się wysądzić od PKO BP i które znajdują się w kasie powiatu.

Artykuł Radzajewskiego "Ma oddać to, czego nie wziął" jest więc (jak zwykle, kiedy pisze o mnie) nieprawdziwy i krzywdzący moją osobę.

Uważam, że obecne władze powiatu powinny wypowiedzieć się, czy właściwe i etyczne jest żądanie przez wojewodę zapłaty ode mnie, skoro to powiat moniecki - w wyniku moich działań, jako poprzedniego starosty - otrzymał wszelkie korzyści (budynek z działką w centrum Moniek wart ponad milion złotych i kwotę 460 tys. zł).

Z poważaniem,
Mirosław Paniczko

wstecz