Po lekturze środowej, propagandowej wkładki w regionalnej gazecie (bo nie jest to ani "gazeta", ani "moniecka"), jestem przekonany do jednego. Autor tekstu musiał chodzić do jednej szkoły z Kazikiem - wykazuje bowiem znajomość matematyki na tym samym poziomie:).
Proszę nie robić z Moniek Białorusi.
Wybory w powiecie wygrał Chrześcijański Ruch Samorządowy, zdobywając 3419 głosów.
Przegrało je Samorządowe Porozumienie Prawicy, zajmując trzecie miejsce - z wynikiem 2770 głosów. Podobną ilość mandatów, co ChRS uzyskało SPP wyłącznie dzięki korzystnej ordynacji.
Można kłamać i próbować wmawiać ludziom wszystko, włącznie z tym, że drzewa rosną korzeniami do góry. Prawa matematyki są jednak proste i oczywiste.
Proszę więc o więcej szacunku dla mieszkańców naszego miasta i gminy. Chodziliśmy do normalnych szkół i umiemy liczyć.
Wyniki głosowania, w którym urzędujący burmistrz, po 8 latach zarządzania miastem otrzymuje niecałe 30% głosów spośród biorących udział w wyborach i 13% osób uprawnionych do wyborów na terenie miasta i gminy - jednoznacznie wskazuje, że mieszkańcy chcą i domagają się zmiany.
Zmiany sposobu zarządzania miastem, w którym tak naprawdę nie dzieje się nic, a nerwowe ruchy i uśmiechy do mieszkańców wykonuje się na miesiąc, dwa przed wyborami.
Nie może być tak, że nie wiadomo, w czyjej głowie wylęgła się myśl budowy cudu architektonicznego za ćwierć miliona złotych - ustawionego przed Policją. To chyba jedyna fontanna w Polsce, z której woda nie tryska do góry, a spada do środka - kiedy leje jesienny deszcz oczywiście.
Nie może być tak, żeby z miejskiej kasy wydawano miliony złotych na ujęcia wody i nikt nie wiedział, dlaczego z kranów leci czasami żur.
Pytam otwarcie, czy prywatna kampania wyborcza Zbyszka Męczkowskiego jest prowadzona za miejskie pieniądze?
Kto zapłacił za reklamę wyborczą w gminnej wkładce we "Współczesnej" z 15 listopada?
To już drugi taki numer, po podobnej przedwyborczej reklamówce w tej samej gazecie.
Kto zapłacił za tamtą wkładkę? Chciałem się tego dowiedzieć przed wyborami, ale oczywiście nie doczekałem się odpowiedzi.
I niech mi nikt tutaj nie próbuje mydlić oczu i opowiadać, że pytanie o to, jak się wydaje publiczne pieniądze - jest czarną kampanią wyborczą.
Czarną kampanią wyborczą jest natomiast publikowanie nieprawdy w gminnych wydawnictwach i za miejskie pieniądze.
Zamieszczanie za te same pieniądze zdjęcia kontrkandydata w wyborach w jak najgorszym ujęciu, na tle swojego najlepszego portretu.
To są tanie chwyty rodem z Białorusi. Metody niegodne miasta w środku Europy dwudziestego pierwszego wieku.
Ponownie apeluję o uczciwą, rzeczową rywalizację i kampanię w II turze wyborów Burmistrza Moniek. Bez używania do prywatnej w sumie rywalizacji autorytetu urzędu i publicznych pieniędzy.
My taką kampanię i rozmowę z mieszkańcami Moniek o ich rzeczywistych problemach i oczekiwaniach prowadziliśmy i będziemy prowadzili.
W naszym mieście jest miejsce dla wszystkich i każdy ma prawo powiedzieć, co myśli i czego oczekuje. Nikt nie boi się już bowiem żadnego straszenia i nie będzie się bał. A ci, którzy nie mogą powiedzieć o tym publicznie - wyrażą to wrzucając kartkę do urny 26 listopada.
Głosujemy już 26 listopada
Krzysztof Pochodowicz.