Place, skwery i fontanny...
Pęd do przedwyborczych "inwestycji" ogarnął także Mońki. Po wybudowaniu przy starym pomniku placyku zabaw dla dzieci, rozpoczęto "porządkowanie" i przebudowę głównego, miejskiego skweru przy Alei Niepodległości (obok Policji).
W sobotę wycięto część starych drzew naprzeciw Policji, żeby zrobić miejsce na nowe ławki, ścieżki i... (jak usłyszeliśmy od prowadzących wycinkę pracowników) kolejną fontannę.
Gdyby tak jeszcze obiecane przed wyborami miejsca pracy, spalarnie śmieci i unijne fundusze... Przydałaby się też w Mońkach wyższa szkoła muzyczna i studio filmowe w "Unitrze"...
Zasada "przedwyborczych inwestycji" jest prosta i stara jak świat - najlepiej zrobić coś niedrogiego, cieszącego oko i koniecznie "na widoku". Coś takiego jak kilka huśtawek, kawałek chodnika, czy kolorowa fontanna. Trzask - prask, dwa - trzy tygodnie i stoi...
A że lato minie zanim się skończy robotę i nikt nie będzie miał czasu siedzieć na nowych ławkach i cieszyć się widokiem odnowionych przez odwołanego prezesa Pieńkowskiego bloków?
A że przy okazji wytnie się stare drzewa, które wyrosły razem z miastem?
Kto by się tam dzisiaj przejmował drzewami, które podobnie jak ryby nie mają głosu - nawet tego wyborczego...
Krzysztof Pochodowicz
Ps. Zmo napisał oczywiście we Współczesnej, że wycinka drzew przez gminę jest "cacy", bo załatwia problem wron mordujących nieszczęsnych mieszkańców Moniek swoim krakaniem i nie tylko krakaniem...
Jest to oczywista nieprawda, bo ptaszyska kraczą i sr... gdzie chcą, a walka z nimi tą metodą spowoduje wyłącznie, w niedługim czasie, ogołocenie z wszelkiej roślinności miasta położonego wśród piaszczystych kartoflisk...