Tegoroczne wybory samorządowe uwarunkowane były zdecydowanie jesienną nowelizacją ordynacji.
Wprowadziła ona możliwość blokowania list w wyborach do rad powiatów i sejmików województw. To z kolei spowodowało "łapankę" na radnych w niespotykanej dotychczas skali i znajdowanie każdego, kto mógł zdobyć kilka choćby głosów.
Zakładano po kilka list, kombinując tak, żeby lista główna była mocna - na pozostałych tak dobierano kandydatów, aby nie zdobyli 5% głosów upoważniających do udziału w podziale mandatów.
W wyborach do Rady Powiatu Monieckiego największą ilość głosów zdobyła lista Chrześcijańskiego Ruchu Samorządowego - 3419 głosów. Tuż za zwycięskim ChRS znalazł się PIS - 3397 głosów.
Dużo słabiej wypadło Samorządowe Porozumienie Prawicy (Męczkowski - Falkowski), osiągając tylko 2770 głosów, czyli aż o 649 głosów mniej, niż zwycięski ChRS.
Pozostałe listy osiągnęły zdecydowanie słabsze wyniki, np.: PSL - 1446 głosów, Samoobrona - 1006, KWW Jedność Powiatu Monieckiego - 689 głosów.
Dzięki głosom oddanym na dwie ostatnie z wymienionych list, zblokowane z nimi SPP zrównało się mandatami (5) z wygranym ChRS. Gdyby wybory przebiegały wg normalnych zasad (bez blokowania) lista Męczkowskiego i Falkowskiego poległaby sromotnie.
Nie obyło się też bez niespodzianek, jeżeli chodzi o rezultaty poszczególnych kandydatów.
Za największą sensację należy uznać porażkę Zbyszka Męczkowskiego, który startując jako lider swojej listy musiał zadowolić się na niej trzecim miejscem. Przegrał z Krzyśkiem Falkowskim (juniorem) - startującym z ostatniego miejsca na liście i Łucją Supińską (czwarta na liście SPP).
Zbyszek Męczkowski (186 głosów) osiągnął też najsłabszy wynik ze wszystkich liderów poważniejszych list (Sławomir Ciesielski - 338 głosów, Andrzej Rafało - 300 głosów, Stachurski Jan - 201 głosów). Dużą niespodzianką był też słaby wynik Mariusza Oszczapińskiego - tylko "oczko", czyli 21 głosów.
Dobry wynik osiągnął Waldek Sajkowski z Jedności Powiatu Monieckiego (138 głosów), ale niestety dobrano mu tak listę, że nie osiągnęła ona 5% i mandat "przeszedł mu koło nosa". Np. drugi na jego liście Henryk Borawski zdobył tylko 5 głosów, a czwarta na liście Eulalia Sebunia - 15 głosów.
Najsłabszy wynik uzyskały listy: KWW Samorząd Powiatu Monieckiego 2006 - 212 głosów, KW Liga Polskich Rodzin - 223 głosy i KWW Samodzielni Razem - 241 głosów.
W powiecie monieckim tylko w dwóch gminach wybory ich gospodarzy rozstrzygnęły się w pierwszej turze.
Bezkonkurencyjny okazał się Jan Joka - wójt gminy Jaświły - zapewniając sobie następną kadencję wynikiem - 89,13%. Przez cztery kolejne lata wójtem Trzciannego będzie Zdzisław Dąbrowski (osiągając 65,28% głosów - pokonał Romka Klepadło z Samoobrony).
W pozostałych gminach powiatu 26 listopada odbędzie się druga tura wyborów burmistrzów i wójtów. W Goniądzu Tadeusz Kulikowski (dyrektor monieckiego SP ZOZ) będzie rywalizował z Waldemarem Wierzbickim (byłym dyrektorem monieckiego PZU).
W Knyszynie, podobnie jak cztery lata wstecz, w drugiej turze zmierzą się Andrzej Matyszewski i Antoni Stefanowicz.
W Jasionówce dotychczasowy wójt gminy - Janina Chojnowska będzie walczyła z Wiesławą Kitlas, a w Krypnie wójt Andrzej Zdanowicz z Markiem Stankiewiczem.
W wyborach burmistrza Moniek najlepszy wynik uzyskał Zbigniew Karwowski (1767 głosów) wyprzedzając o 144 głosy Zbigniewa Męczkowskiego. Trzeci był Andrzej Rafało - 1286 głosów, a czwarty Jan Stachurski - 860 głosów.
Podobną sytuację mieliśmy w Mońkach cztery lata temu. Wtedy do drugiej tury przeszli Zbigniew Męczkowski (2545 głosów) i Jan Stachurski (1604 głosy). W drugiej turze Męczkowski stracił wprawdzie 176 głosów, ale nieznaczne pokonał jednak konkurenta, któremu w stosunku do I tury przybyło 350 zwolenników.
Jak będzie w tym roku? Odpowiedź na to pytanie poznamy już 26 listopada.
Krzysztof Pochodowicz.