Wybory uzupełniające do Senatu RP okazały sie całkowitym niewypałem. Do urn w powiecie monieckim poszło ok. 5% uprawnionych do głosowania. Podobnie będzie zapewnie w całym województwie.
Przyczyną takiego stanu rzeczy jest spadający ciągle brak zaufania do "wybrańców narodu" i sposobu uprawiania przez nich polityki, w której szybkość zapominania o wyborcach i ich problemach jest wprost proporcjonalna do czasu jaki upływa od dnia wyborów.
W sytuacji, kiedy dbają oni wyłącznie o swoją karierę, interes własnej partii i o to, żeby nie wypaść z kręgu zaufania jej przywódców - obywatele wolą pójść na niedzielny spacer, albo posiedzieć przed telewizorem.
Kogo bowiem obchodzi wymiana Miśka na Krzyśka, jeżeli jeden i drugi mają do zaoferowania dokładnie to samo - czyli nic.
Szkoda tylko, że ta nauka kosztowała nas wszystkich prawie 3 mln zł.
Zamiast wyrzucać je w polityczne "błoto" można było zbudować na Podlasiu chociażby taką halę sportową, jak ta przy monieckiej SP 3.